Wprowadzenie do Kalaczakry - Różnica pomiędzy buddyzmem a tradycjami niebuddyjskimi
Najpierw omówimy różnice pomiędzy buddyzmem a tradycjami niebuddyjskimi. W świecie istnieje wiele różnych tradycji religijnych, my jednak skupimy się na zasadniczych cechach charakteryzujących buddyzm. Nie zawierają się one w symbolicznych rytuałach, takich jak ofiarowanie kwiatów, kadzideł, wykonywanie pokłonów, składanie tzw. świętych ofiar - wykonywanie takich czynności nie definiuje jeszcze osoby jako buddysty, ani też praktyka polegająca na tych czynnościach nie może być jednoznacznie określona, jako praktyka buddyjska.
Wśród pism znajdujemy definicję schronienia, w której powiedziane jest, iż Budda, Dharma i Sangha stanowią obiekty schronienia , które mogą uchronić nas od cierpień i problemów nie tylko w tym życiu, ale i w przyszłych żywotach, jak również na przestrzeni całej wieczności, oraz służą nam pomocą w osiąganiu ostatecznych celów. W ogólności, jakiekolwiek problemy czy cierpienia napotykamy w cyklicznej egzystencji, zawsze mają one swój korzeń w naszej karmie i złudzeniach (zwanych też przeszkadzającymi emocjami), przechowywanych w kontinuum strumienia naszego umysłu. Ta karma i przeszkadzające emocje naszego kontinuum mentalnego rodzą określone rezultaty – doświadczanie problemów i cierpienia.
Idąc ku schronieniu w Trzech Klejnotach, możemy uwolnić się od naszej karmy i złudzeń, możemy osiągnąć ostateczny cel – wyzwolenie; całkowite wyzwolenie od przyczyn cierpienia, a jednocześnie, to co nazywamy zupełnym wyzwoleniem od cierpienia samego w sobie. Podążanie ku schronieniu w Trzech Klejnotach z zamiarem uwolnienia się od cierpienia, jest główną praktyką istot o niższych możliwościach, jakkolwiek nie wyczerpuje to w pełni zakresu praktyki niższego pojazdu.
W tekstach buddyjskich znajdujemy słowa Buddy, mówiące, że każdy z nas jest swoim własnym obrońcą, i że nie udajemy się do innych, aby uzyskać ochronę. Na przykład, nagromadzenie negatywnej karmy w przeszłych żywotach, w połączeniu z przeszkadzającymi emocjami znajdującymi się w obrębie naszego kontinuum mentalnego, daje początek cierpieniu, rezultatem takiego stanu jest cierpienie. Jednakże z drugiej strony, chociaż w naszym strumieniu umysłu znajdują się takie niepożądane zjawiska, jesteśmy w stanie zastosować antidota na nasze złudzenia. Możemy oczyścić naszą karmę, stosując antidota tak długo, aż osiągniemy czysty stan umysłu, możemy kultywować to, co nazywamy czystym poglądem, prawidłowym poglądem i poprawnym działaniem, poprzez stopniowe nakłanianie siebie samego do angażowania się w bardziej prawe stany umysłu, i gromadzoną w ten sposób zasługę poświęcać oczyszczeniu negatywnej karmy. W taki właśnie sposób jest możliwe osiągnięcie tego, co nazywamy wyzwoleniem, lub całkowitym ustaniem naszego cierpienia.
W pismach wspomina się, że aby położyć kres naszemu cierpieniu ,nie musimy udawać się w żadne szczególne miejsca, w żadnym konkretnym kierunku, ani do żadnego konkretnego świata. Kres cierpienia może zostać osiągnięty w obrębie naszego ciała, tego właśnie ciała i umysłu, które posiadamy. Dysponujemy potencjałem, aby osiągnąć najwyższe szczęście, lecz musimy znać prowadzący tam szlak, ścieżkę praktyki, musimy znać prawidłowe metody, i musimy faktycznie zastosować te metody w praktyce, aby osiągnąć rezultat, jakim jest najwyższe szczęście. Budda ujął to w taki sposób: ścieżka wyzwolenia ukazana jest w ramach ścieżki buddyjskiej.
Ścieżka ku wyzwoleniu nie jest ukazywana w innych religiach, na przykład w niektórych tradycjach mówi się, że podążając daną szczególną ścieżką praktyki, medytując w taki a taki sposób, osiągnie się zdolność unoszenia się w powietrzu, przenikania światów podziemnych, i inne temu podobne duchowe moce. Tradycje te nauczają rozmaitych metod osiągania samadhi, medytacyjnej koncentracji, ale nie nauczają, że dzięki tym praktykom można osiągnąć całkowite ustanie cierpienia .
Ścieżka buddyjska zawiera metody osiągania wyzwolenia od cierpienia i dochodzenia do stanu najwyższego szczęścia, i nie są to jedynie słowa, cele te mogą zostać naprawdę osiągnięte. Złudzenia i przeszkadzające emocje w obrębie naszego kontinuum mentalnego są jedynie zawartymi w nim, ale nieprzejawiającymi się, zjawiskami. Czasami powstają do istnienia, a czasami nie. A zatem, podążając ścieżką praktyki, jeśli dana osoba ma możliwość spotkania dobrego nauczyciela, nauczającego buddyzmu w prawidłowy sposób, a jednocześnie posiada ona cechy dobrego ucznia, czyli potrafi odpowiednio zastosować nauki w swoim życiu, może ona osiągnąć cel, jakim jest położenie kresu cierpieniu, i osiągnięcie urzeczywistnienia najwyższego stopnia szczęścia, w tym ciele i w tym życiu.
Gdy na ścieżce buddyjskiej określamy nauczanie Buddy jako drogocenne, nie oznacza to jedynie, że jeśli jesteśmy ubodzy lub chorzy, to możemy modlić się do Buddy, i Budda ofiaruje nam pieniądze lub powrócimy do zdrowia, czy też, że gdy nasze interesy nie idą dobrze, Budda nam pomoże. Nawet jeśli takie cuda w ogóle mogą mieć miejsce, same w sobie nie stanowią one rdzenia nauk, i same w sobie nie czynią nauk buddyjskich drogocennymi. Musimy zrozumieć, co jest tym rdzeniem, co czyni buddyzm tak drogocenną tradycją duchową.
Wyjaśnienia udzielone przez JHADO RINPOCZE
Bodhgaja, styczeń 2002 roku, źródło: tybet.za.pl

