Warstwy społeczne i struktura rodzinna w Tybecie
Tradycyjna organizacja społeczna w Tybecie miała cechy feudalne - ziemie rolne należały do arystokratycznych rodzin, organizacji religijnych i władz centralnych. Podział tych ziem był w gestii ich właścicieli.
Społeczeństwo tybetańskie dzieliło się na:
* ger-ba - arystokratycznych panów
* mi-ser - chłopów pańszczyźnianych
Przynależność do tych klas była dziedziczna, również powiązania pomiędzy panami i chłopami były dziedziczne.
Chłopi byli dalej zróżnicowani na trzy klasy, mianowicie:
* tre-ba
* du-jung
* mi-bo
Tre-ba, których było najmniej, zajmowali uprzywilejowaną pozycję polityczną i gospodarczą wśród chłopów.
Tre-ba
Tre-ba mieszkali w "zakładowych jednostkach rodzinnych" (ang. corporate family units) o określonych nazwach, które dziedzicznie były niezmienne od pokoleń[9] oraz posiadali wielkie połacie ziemi, nadane im prawnie przez ich panów, które również podlegały prawu dziedziczenia z pokolenia na pokolenie. W zamian musieli płacić podatki (tre-ba dosłownie znaczy "podatnik") i odbywali pańszczyznę w formie pracy ludzkiej i zwierzęcej. Melvyn Goldstein przedstawił tę "zakładowość" następująco:
Cytat:
Tre-ba zorganizowani byli w zakładowe jednostki rodzinne o określonych nazwach, którym nadano dziedzicznie duże połacie ziemi rolnej z ręki arystokratycznych panów. Te jednostki rodzinne posiadały tytuł własności do swojej ziemi i o ile wywiązywały się ze swoich zobowiązań podatkowych, nie podlegały ewikcji. Z drugiej strony, te jednostki rodzinne były związane ze swoją ziemią bez prawa odejścia. A zobowiązania tre-ba wobec swojego pana (lub panów) były wielorakie i było ich dużo, w tym praca pańszczyźniana, ludzka i zwierzęca, jak i różnego rodzaju podatki w formie usług, dóbr i pieniędzy. Podatek w formie pracy zwierzęcej był szczególnie uciążliwym, ponieważ wymagał od rodziny tre-ba utrzymywania w gotowości zwierząt jucznych i wierzchowych, osłów i koni, i bycia z nimi w pogotowiu do wykonania zadań komunikacyjnych, do miejsc odległych o nawet 15 mil, tam i z powrotem. To zobowiązanie wymagało wielkich nadwyżek bogactwa (utrzymywanie tych zwierząt i potrzebnych ludzi do pomocy), stanowiąc obciążenie podatkowe wymagane z tytułu tre-ba. Tre-ba posiadali więc dziedzicznie sporo ziemi, lecz w zamian świadczyli ciężkie podatki.
Tre-ba were organized into named corporate family units which hereditarily held sizable amounts of agricultural land from their lord. These family units held written title to their land and could not be evicted so long as they fulfilled specified obligations. On the other hand, however, they were tied to their land and were unable unilaterally and permanently to leave it. The tre-ba obligations to their lord (or lords) were very extensive, including wideranging corvée services in the form of human and animal labor as well as a variety of taxes in kind and money. The animal labor tax was particularly burdensome because it required the tre-ba families to maintain carrying and riding animals, such as donkeys and horses, and be prepared at any time to accompany their animals to the next communication station about 15 miles away and back. This obligation required substantial surplus wealth (for maintaining these animals and the people who looked after them) and was a tax obligation only for the tre-ba status. The tre-ba, therefore, hereditarily held considerable amounts of land but reciprocally had heavy tax responsibilities.)
Pomimo wielu zobowiązań tre-ba żyli zazwyczaj w dostatku. Dobrobyt zależał od skutecznej uprawy ziemi, bo uwarunkowania glebowo-klimatyczne wykluczały pozyskanie nowej pod uprawę. W związku z tym całokształt struktury rodzinnej i systemu zawierania małżeństw, a także systemu dzierżawy w przypadkach, gdy nie starczało rodzinnych rąk do pracy, podporządkowano tej kwestii, co spowodowało dalsze rozwarstwienie społeczne.
U tre-ba strukturę rodzinną i zawieranie małżeństw cechowały dwie podstawowe zasady:
* zakładowa rodzina-trzon
* zasada jednego małżeństwa.
"Rodzina-trzon" (ang. "monomarital stem family") to taka, w której dziecko żonate lub zamężne jest nierozerwalnie związane ze wspólnym gospodarstwem domowym, będącym miejscem jego urodzenia. W Tybecie zazwyczaj odnosi się to do synów, bowiem tradycyjnie przeważa zasada patrylokalności. Zgodnie z zasadą jednego małżeństwa w każdym pokoleniu, jedno i tylko jedno małżeństwo jest dozwolone pośród braci, a dzieci z takiego małżeństwa są pełnoprawnymi członkami jednostki rodzinnej.
Rodzinna organizacja tre-ba oparta na tych dwóch zasadach zapobiega dalszemu dzieleniu ziemi. Sytuacja, w której zaistniałoby w rodzinie pokolenie z dwoma lub więcej spowinowaconymi rodzinami (dwie żony lub więcej) jest postrzegana jako niestabilna, podatna na poważne konflikty, które grożą podziałem zakładowej ziemi. Dziedziczenie ziemi rodzinnej w Tybecie oparte na starszeństwie spokrewnionych mężczyzn, wskazywałoby na podział ziemi pomiędzy braćmi w każdym pokoleniu, jednak tę zasadę ignorowano powszechnie, w celu zabezpieczenia zakładowej jednostki. Głównym powodem, który przemawiał za zachowaniem ziemi niepodzielonej, był dziedziczny podatek, który odnosił się do całej jednostki, bez względu na liczbę pracujących. Poligamia rozwiązała problem ewentualnego podziału ziemi oraz konieczność płacenia podatku od kilku jednostek zakładowych.
Poliandria braterska, dwóch braci i jednej kobiety, miała miejsce częściej, niż trzech czy czterech mężczyzn i jednej kobiety, z uwagi na konfliktowość takich związków i postrzeganą korzyść zbliżonego wieku braci-współmałżonków. Stosowano różne metody, aby pomniejszyć liczbę braci uczestniczących w gospodarstwie domowym, m.in. przez przeznaczenie jednego na mnicha zachowującego celibat lub oddanie syna do adopcji do matrylokalnego zamieszkiwania u rodziny bezdzietnej, lub pozbawionej syna.
W rodzinach tre-ba przeważały małżeństwa poliandryczne, poligynicznych było mniej. Dwupokoleniowa poliandria miała miejsce rzadziej. Monogamiczne związki występowały bardzo rzadko z uwagi na konieczność zapobiegania podziałowi ziemi, pospolitość synów i "zakładowość" jednostki rodzinnej.
Abo
Głowę rodziny i osobę decydującą we wszystkich sprawach w jedno-małżeńskich rodzinach-trzonach nazywa się trong bey abo lub krótko abo[16]. Abo zarządza mieniem gospodarstwa domowego, jest zawsze mężczyzną i prawie zawsze najstarszym z pokolenia u władzy. Czasami młodszy brat funkcjonuje w roli abo, gdy najstarszy mężczyzna ze względu na wiek nie jest w stanie podołać tym obowiązkom.
We wiosce Dechen, gdzie absolwent Uniwersytetu Case Western Reserve, tybetański antropolog społeczny - Ben Jiao - prowadził pierwsze studium demograficzne w terenie dotyczące poliandrii braterskiej we współczesnej wiosce rolniczej w Tybecie pod chińską okupacją, abo nazywano sa yon (dosł. "dostarczyciel pożywienia") lub khyim dag (dosł. "właściciel rodziny"). W przypadku braku mężczyzny funkcję tę rzadko pełniła kobieta, z reguły wdowa po abo i zazwyczaj jedynie do czasu małżeństwa jej dorastającego syna.
Du-jung
Nazwą du-jung określa się podległych chłopów, którzy uprawiali indywidualnie małe pola (du-jung dosłownie "mały dym", tj. "mały gospodarz"[10]) podlegające osobie, a nie rodzinie, czyli inaczej niż w przypadku rodzin tre-ba, gdzie ziemia stanowiła mienie zakładu rodzinnego. Reguły spadkowe dla du-jung różniły się znacznie od tych dla tre-ba, bowiem człowiek klasy du-jung nie miał gwarancji przekazania swojego majątku synowi. Jego pan, prawdziwy posiadacz tej ziemi, decydował o sprawach spadkowych. Du-jung, w porównaniu z tre-ba, miał jednak znacznie lżejsze zobowiązania podatkowe (tylko w postaci pracy pańszczyźnianej dla swojego pana) i dotyczyły one indywidualnego du-jung, a nigdy dziedzicznie całej jego rodziny.
Strukturę rodzinną du-jung, odmiennie od tre-ba, cechował brak zakładowych jednostek ziemno-rodzinnych z uwagi na nieposiadanie ziemi. Żeniący się syn często tworzył odrębne gospodarstwo domowe po parcelacji ziemi. W przeciwieństwie do tre-ba, którzy wchodzili w związek małżeński na podstawie planowania gospodarczego, motywowani zachowaniem rodzinnej jednostki ziemnej, małżeństwa pośród du-jung miały zazwyczaj podstawy emocjonalne ("z miłości") i były prawie zawsze monogamiczne. Stosunkowo rzadkie przypadki poliandrii wśród du-jung miały miejsce tylko w bogatych rodzinach].
Mi-bo
Mi-bo (dosłownie "ludzka dzierżawa") nie podlegali przywiązaniu do ziemi, ani dziedzicznym obligacjom rodzinnym na rzecz swoich panów oraz nie posiadali praw ziemskich. W przeciwieństwie do tre-ba i du-jung mieli wolność przemieszczania się, pomimo więzi ze swoimi panami. Mi-bo pracowali przede wszystkim na rzecz tre-ba, dzierżawiąc od nich swoje grunty i w ramach zapłaty wykonując pracę na rzecz zakładowych jednostek rodzinnych. Władali swoim mieniem indywidualnie, podobnie jak du-jung, bez przekazywania go w spadku. źródło: wikipedia.pl

