Delikatny etap sztafety olimpijskiej, ogień w Xinjiangu
Sztafeta z ogniem olimpijskim rozpoczęła trzydniowy pobyt w zamieszkanym przez muzułmańską mniejszość regionie Xinjiang (Sinkiang) w północno-zachodnich Chinach.
Władze oceniają, że to - obok biegu w Tybecie, gdzie ogień ma dotrzeć pod koniec tego tygodnia - jeden z trudniejszych etapów sztafety, ze względu na tarcia etniczne. Zamieszkujący Xinjiang Ujgurowie, wyznający w większości islam, domagają się większej autonomii tego regionu, a część - niezależności od Pekinu, czy wręcz secesji.
Rano ogień wyruszył z głównego placu w stolicy Xinjiangu, Urumczi. Trasa biegu wyniesie 12 km; do czwartku ogień zawita do trzech innych miast.
Rano ruch w Urumczi praktycznie ustał. Wzdłuż trasy sztafety policja ustawiła liczne blokady. Na plac, z którego wyruszyła pochodnia, można było dostać się tylko po przejściu przez wykrywacz metalu i rewizji.
Przed rozpoczęciem biegu minutą ciszy uczczono ofiary majowego trzęsienia ziemi w prowincji Syczuan.
Na miejscu zgromadziło się ok. 3 tys. ludzi, oddzielonych od biegaczy metalowymi barierkami. W tłumie nie było widać wielu Ujgurów. Widzowie skandowali: "Naprzód Chiny!" i "Naprzód igrzyska!". Mieszkańców regionu namawiano, by sztafetę raczej oglądali w telewizji z powodu obaw o bezpieczeństwo.
Kilka miesięcy temu chińskie władze ostrzegały, że przed sierpniowymi igrzyskami w Pekinie w kraju wzrosło zagrożenie terrorystyczne, głównie w Xinjiangu.
źródło: onet.pl
ręceprecz odtybetu
