Tybet w popkulturze
Szczątkowa wiedza i brak informacji o rzeczywistej sytuacji w Tybecie na Zachodzie przyczyniły się w XX wieku do jego idealizacji, jako krainy duchowego rozwoju. Najwięcej przyczyniła się do tego powieść Zaginiony Horyzont, oraz zrealizowany na jej podstawie hollywoodzki film.
Po wojnie furorę zrobiła powieść Siedem lat w Tybecie, którą napisał Heinrich Harrer, austriacki himalaista internowany przez Brytyjczyków w Indiach. Harrer zbiegł do Tybetu, gdzie został nauczycielem XIV Dalajlamy. Kiedy pół wieku później w Hollywood przystąpiono do ekranizacji jego powieści, okazało się, że był nazistą i członkiem SS.
W 1997 roku Martin Scorsese nakręcił film "Kundun" pokazujący dzieciństwo i młodość XIV Dalajlamy od chwili, gdy został uznany za ostatnie wcielenie bodhisattwy Awalokiteśwary, przez okres edukacji, po dramatyczne wydarzenia związane z zajęciem Tybetu przez Chiny. 24-letni Dalajlama staje przed dylematem pozostania z narodem i narażeniem się na pewną śmierć, czy na emigrację do Indii. Cały ówczesny świat łącznie z ONZ nie staje w obronie Tybetańczyków.
Są osoby w Hollywood które identyfikują się z Tybetem: Richard Gere, Keanu Reves itp.
źródło: wikipedia.pl
ręceprecz odtybetu
