Uciekinierka z Tybetu w polskiej szkole
Czime Jangdon, 18-letnia tybetańska uchodźczyni, która w tym tygodniu po długich perypetiach trafiła do Polski, ma już za sobą pierwszy dzień w polskiej szkole. Jeszcze we wtorek w Delhi nie wiedziała, jaka czeka ją przyszłość, i bała się, że będzie miała problemy z dalszą podróżą. Teraz jest już w Warszawie i w piątek odwiedziła swoją nową szkołę - Gimnazjum nr 20 przy ul. Raszyńskiej.
Wszystko odbyło się niespełna 48 godzin po tym, gdy kilkunastoletnia dziewczyna przyjechała do Polski. Nastolatka ma za sobą dramatyczne przeżycia związane z podróżą z indyjskiego Delhi, gdzie fińskie linie lotnicze zakwestionowały jej tybetańskie dokumenty i odmówiły wpuszczenia na pokład.
Opiekunka Czime - polska buddystka, która wyciągnęła ją z obozu dla uchodźców w Daramsali w Indiach - poleciała do kraju, pozostawiając nastolatkę pod opieką jednego z Tybetańczyków. Dzień później Czime udało się dostać na pokład samolotu rosyjskich linii Aerofłot.
