Wprowadzenie do Kalaczakry - Różnica pomiędzy dwoma tradycjami
I tak doszliśmy do drugiego głównego zagadnienia, mianowicie, na jakiej podstawie rozróżniamy w ramach ścieżki buddyjskiej dwie tradycje. Dlaczego mówimy, że tradycja mahajany, zwana też ścieżką wielkiego pojazdu, jest tradycją doskonalszą. Niższy pojazd, zwany też tradycją hinajany, zawiera nauki zgodne z możliwościami i szczególnymi potrzebami uczniów w danym miejscu i czasie, a zatem nie są one celem ostatecznym, ani ostatecznym nauczaniem Buddy. ręceprecz odtybetu
Więcej
Wprowadzenie do Kalaczakry - Różnica pomiędzy buddyzmem a tradycjami niebuddyjskimi
Najpierw omówimy różnice pomiędzy buddyzmem a tradycjami niebuddyjskimi. W świecie istnieje wiele różnych tradycji religijnych, my jednak skupimy się na zasadniczych cechach charakteryzujących buddyzm. Nie zawierają się one w symbolicznych rytuałach, takich jak ofiarowanie kwiatów, kadzideł, wykonywanie pokłonów, składanie tzw. świętych ofiar - wykonywanie takich czynności nie definiuje jeszcze osoby jako buddysty, ani też praktyka polegająca na tych czynnościach nie może być jednoznacznie określona, jako praktyka buddyjska. ręceprecz odtybetu
Więcej
Walka, ale pokojowa
Młodzi Tybetańczycy utworzyli „Tybetański Kongres Młodych”. To największa organizacja pozarządowa, skupia 20 tys. osób. Jej celem jest pokojowa walka o wyzwolenie Tybetu, także przez podnoszenie tej kwestii na forum międzynarodowym. Działa od 1970 r., młodzi – niektórzy już niezbyt młodzi – nabrali więc doświadczenia i stworzyli strukturę, która wspiera też rząd: pomaga w edukacji, tworzy forum dyskusyjne, jest miejscem wymiany poglądów. ręceprecz odtybetu
Więcej
Uciekinierzy
Tachi ma 29 lat. Dwanaście lat temu wraz z grupą przyjaciół zdecydował się uciec z Tybetu. Przez miesiąc błądzili po górach. Śladem tej ucieczki są powyginane odmrożeniami palce, które Tachi stara się ukryć, gdy zapala papierosa. Nie chce za wiele mówić o ucieczce, to było dla niego koszmarne doświadczenie. Jako dziecko przeszedł polio i większość drogi przyjaciele nieśli go na prowizorycznych noszach. ręceprecz odtybetu
Więcej
Opowieść pana Dorjee
Sobotnie przedpołudnie. Siedzę przy drodze, prowadzącej do tybetańskiego domu spokojnej starości. Bajeczna panorama Himalajów, cisza. Drogą przechodzą staruszkowie, każdy przerzuca w dłoni koraliki modlitewne, niektórzy kręcą młynkami, usta cicho recytują mantry. Z pomarszczonych twarzy emanuje taki spokój, że sam uśmiecham się, a oni odpowiadają uśmiechem. ręceprecz odtybetu
Więcej




