Dalajlama - pogląd na eutanazję
Z buddyjskiego punktu widzenia trzeba wziąć tu pod uwagę wiele czynników. Musimy rozważać poszczególne, konkretne przypadki. Weźmy, na przykład, chorego, o którym wiemy, że z całą pewnością nie wyzdrowieje. Jest w stanie śpiączki, martwy, jego umysł nie pracuje. Nie może robić nic pożytecznego, nie pojawiają się w nim altruistyczne myśli, nie jest w stanie się modlić, medytować i, jak powiadam, nie ma absolutnie żadnych szans na wyzdrowienie, niemniej utrzymuje go przy życiu cała ta skomplikowana maszyneria. ręceprecz odtybetu
Więcej
Dalajlama - wojna jest anachronizmem
Problem Iraku wszedł w fazę krytyczną. Wojna, czy też zorganizowana forma walki, pojawiła się wraz z rozwojem cywilizacji ludzi. Odnosimy wrażenie, że stała się częścią historii ludzkości i składnikiem usposobienia człowieka. Jednak w świecie zachodzą dramatyczne zmiany. Przekonaliśmy się, że nie rozwiążemy ludzkich problemów walką. ręceprecz odtybetu
Więcej
Dalajlama - o swojej religii
„Niektórzy ludzie wyrażają opinię, że praktyka buddyjska zdaje się akcentować cierpienie i pesymizm. Sądzę, że jest to opinia zupełnie błędna. Praktyka buddyjska w rzeczywistości jest dążeniem do osiągnięcia wiekuistego spokoju – czegoś zupełnie niepojętego dla przeciętnego umysłu – i wyzbycia się cierpienia raz na zawsze. ręceprecz odtybetu
Więcej
Klasztor buddyjski - rozwój indyjskiego wzoru
Pierwszy tybetański klasztor bSam.yas (czyt. Samje) powstał w 8 wieku z inicjatywy króla K'ri.srong.lde.brcana i indyjskiego mnicha Śantaraksity. Jednak na skutek tragicznych wydarzeń w kraju wynikłych ze starcia nowego (buddyzmu) ze starym (bon.po) buddyzm został wprowadzony po raz drugi do Tybetu w dwieście lat później przez tak wybitnych mnichów jak np. Atiśa (982-1054). ręceprecz odtybetu
Więcej
Rola mniszek we współczesnym Tybecie
We wszystkich demonstracjach, jakie odbywały się w Tybecie od jesieni 1987 roku, bardzo aktywnie uczestniczyły młode mniszki. Połowę zorganizowały same. W szczegółowym raporcie, poświęconym roli mniszek w tybetańskich protestach, Robert Barnett pisze, że w demonstracji uczestniczy zwykle od pięciu do trzydziestu mniszek, choć omawia też przypadek próby zorganizowania manifestacji przez dwieście kobiet, które zostały jednak zatrzymane przez policję. ręceprecz odtybetu
Więcej



