Walka, ale pokojowa
Młodzi Tybetańczycy utworzyli „Tybetański Kongres Młodych”. To największa organizacja pozarządowa, skupia 20 tys. osób. Jej celem jest pokojowa walka o wyzwolenie Tybetu, także przez podnoszenie tej kwestii na forum międzynarodowym. Działa od 1970 r., młodzi – niektórzy już niezbyt młodzi – nabrali więc doświadczenia i stworzyli strukturę, która wspiera też rząd: pomaga w edukacji, tworzy forum dyskusyjne, jest miejscem wymiany poglądów. ręceprecz odtybetu
Więcej
Tybet: symbol łamania praw człowieka
W 1950 r. armia komunistycznych Chin wkracza do Tybetu – państwa, którego początki sięgają VII wieku. Duchowy przywódca Tybetańczyków, 15-letni wówczas Tenzin Gyatso czyli XIV Dalajlama, zostaje zmuszony do objęcia także funkcji politycznej. Rok później podpisany zostaje „układ o pokojowym wyzwoleniu Tybetu” przez Chiny, co oznacza utratę niezależności kraju i w praktyce początek końca tybetańskiej kultury. ręceprecz odtybetu
Więcej
Uciekinierzy
Tachi ma 29 lat. Dwanaście lat temu wraz z grupą przyjaciół zdecydował się uciec z Tybetu. Przez miesiąc błądzili po górach. Śladem tej ucieczki są powyginane odmrożeniami palce, które Tachi stara się ukryć, gdy zapala papierosa. Nie chce za wiele mówić o ucieczce, to było dla niego koszmarne doświadczenie. Jako dziecko przeszedł polio i większość drogi przyjaciele nieśli go na prowizorycznych noszach. ręceprecz odtybetu
Więcej
Tybet: 30 tys. dolarów dla rodzin ofiar zamieszek
Chińskie władze zaoferowały wypłatę odszkodowań dla rodzin ofiar zamieszek, do których doszło w tym miesiącu w Tybecie. Chińskie władze robią wszystko, aby przekonać świat o tym, że zamieszki w Lhasie okupione były przelaną krwią niewinnych ludzi. Dlatego też odszkodowania w wysokości prawie 30 tysięcy dolarów każde, mają otrzymać rodziny 18 ofiar śmiertelnych zamieszek, do których doszło 14 marca. ręceprecz odtybetu
Więcej
Tybet w 2006 roku - Rekomendacje
Kwestie dotyczące praw człowieka, rządów prawa, Tybetu i Turkiestanu Wschodniego powinny być poruszane przy okazji wszelkich kontaktów z chińskimi przywódcami i dyplomatami. Choć po niefortunnych decyzjach państw zachodnich, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec, które konkurują o dostęp do chińskiego rynku, nie ma właściwie żadnej szansy na powrót do instytucjonalnego mechanizmu łączącego przestrzeganie praw człowieka z innymi płaszczyznami stosunków dwustronnych. ręceprecz odtybetu
Więcej




